S.O.S.! Mayday Mayday!

Parlament Europejski nie zaprzestaje prac nad kolejnymi dyrektywami wymuszającymi obecność na pokładzie aut jeszcze ciekawszych wynalazków. Jedynie głosowania na sesji plenarnej brakuje do zakończenia prac nad regulacją dotyczącą systemu „eCall” – automatycznego powiadamiania służb o sytuacji awaryjnej. Deputowani pod koniec kwietnia zdecydują, czy od 2018 roku każdy samochód opuszczający fabrykę będzie musiał być w stanie samodzielnie połączyć się z numerem 112 i przesłać dyspozytorom informacje o położeniu samochodu i rodzaju zdarzenia.

Takie systemy można znaleźć w niektórych samochodach już dzisiaj. Miał go np. testowany niedawno przez L-instruktora egzemplarz Forda Fiesta („Fiesta: paradna elka” – 27 lutego 2015 r., czytaj TUTAJ). Kilka lat temu badania nad systemem prowadził Instytut Transportu Samochodowego. W ramach projektu wykonano m.in, symulacje współpracy systemu z sieciami operatorów GSM, sprawdzono też zgodność nadawanych komunikatów z wymaganiami europejskich norm i specyfikacji.

ESP i ISOFIX

Od końcówki 2014 roku każdy nowy samochód ma – zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej – na swoim wyposażeniu system stabilizacji toru jazdy w zakręcie ESP. Ogranicza on prawdopodobieństwo poślizgu stale monitorując prędkość obrotową każdego z kół i w razie potrzeby selektywnie hamując wybrane z nich.

Mimo, że od dłuższego czasu wszystkie nowe auta otrzymują to w standardzie, teraz ISOFIX także stał się wymogiem. System bezpiecznego mocowania fotelików dla dzieci musi być zamontowany na przynajmniej dwóch miejscach. Jego specyfika polega na umożliwieniu użytkownikowi samochodu montażu fotelika bezpośrednio do konstrukcji samochodu, a nie tylko fotela.